Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszula Stradivarius. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszula Stradivarius. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 marca 2015

,,NIE WIEM, KTO WYNALAZŁ OBCASY, ALE WSZYSTKIE KOBIETY DUŻO MU ZAWDZIĘCZAJĄ" M. MONROE


Kobiety je pokochały i nie wyobrażają sobie bez nich życia. Mam na myśli szpilki. Jak powstały szpilki? Czy słuszne jest stwierdzenie,  że buty na wysokim obcasie wymyślili mężczyźni, by zemścić się na kobietach?  Bo czy istnieje coś takiego jak wygodna szpilka?!

Zacznijmy od początku, a więc od XVI w. W tym czasie pojawiły się pierwsze obcasy, którym daleko było do współczesnej szpilki. Obcasy przeznaczone były dla mężczyzn. Tak, tak dla mężczyzn do jazdy konnej, by łatwiej było utrzymać nogi w strzemionach.  Z upływem czasu mężczyźni zaczęli nosi buty na obcasach nie tylko podczas jazdy konnej. Obcasy trafiły na salony. Prekursorką obcasów wśród kobiet była  Katarzyna Medycejska, która ze względu na niski wzrost podczas swojego ślubu wystąpiła w takim  obuwiu.  W XVII wieku obcasy nie były już niczym nadzwyczajnym, stanowiły modny dodatek do stroju.  Pierwsza fabryka obcasów została otworzona w Stanach Zjednoczonych pod koniec XIX wieku.

Teraz Was zaskoczę, nie zgadniecie komu zawdzięczamy nasze szpilki. Otóż szpilki wymyślił fizyk Olbrecht Kliczka. Dzięki jego odpowiednim obliczeniom my kobiety możemy się stabilnie poruszać w obuwiu na cienkim obcasie. Jednak prawdą jest, że szpilki wymyślił mężczyzna, a w dodatku fizyk.

Kolejne lata do chwili obecnej to ciągły rozwój szpili jej przeobrażenia. Faktem jest, że szpilki  są podstawą garderoby każdej kobiety. Nieważne, że niewygodne, nogi wyglądają w nich rewelacyjnie.

Ja do dzisiejszej stylizacji wybrałam szpilki na jedenastocentymetrowym obcasie. Nie są to najwygodniejsze buty jakie mam. Jednak dałam radę wędrować w nich nad rzeką, nawet wdrapać się na parę kamieni. Da się? Da  się! Do tego ołówkowa spódnica, kraciasta koszula, czarna ramoneska i mała czarna kopertówka.

Mam nadzieje, że nie zanudziłyśmy Was tą dawką „szpilkowej” historii.  ;)
Pozdrawiamy
P i D