poniedziałek, 6 lipca 2015

PERFECT FOR US


Jak Wam minął upalny weekend? Zaległości w opalaniu nadrobione? Dziś chciałybyśmy pokazać Wam strój, który w 100 % odzwierciedla nasz styl. Luźne boyfriendy, crop top i szpilki to jest to co lubimy najbardziej. Całość dopełnia żółty żakiet i czarna torebka- „worek”.

Ostatnio trafiłyśmy na bardzo ciekawą stronę, niektóre z Was na pewno ją już znają. (Od razu zaznaczamy, że nie jest to wpis sponsorowany). O jakiej stronie mowa? DeeZee.pl jest sklepem internetowym, który prowadzi sprzedaż obuwia różnych firm m.in. Massimo, Chix, Emu, Fantasy England. Poza butami dostaniemy tu również ubrania i akcesoria damskie. Naprawdę jest z czego wybierać.  Musimy przyznać, że zachwyciła nas dostępność wzorów i kolorów obuwia. Ceny są bardzo przystępne. Koszt przesyłki kurierskiej to 13 zł po przedpłacie lub 18 zł w przypadku płatności przy odbiorze. Realizacja zamówienia wynosi 2-3 dni.

Na Deezee.pl zamówiłyśmy już trzy pary butów np. beżowe szpilki z dzisiejszego postu i sneakersy z poprzedniego wpisu. Wszystkie wyglądają dokładnie tak jak na zdjęciu. Szpilki dobrze wyprofilowane i wygodne. Wykonanie wygląda na solidne, a wykończenie bardzo ładne. Szczerze polecamy. Warto zajrzeć.

Znacie tą stronę? Co myślicie o ich produktach?

Pozdrawiamy 
D i P
















piątek, 3 lipca 2015

BOHO

Dzisiejszy post poświęcimy stylowi Boho. Sukienka ze zdjęć przywołuje trochę klimat tego trendu. Lekka, zwiewna o ciekawym wzorze doskonale wpisuje się w ten styl. 

Pierwsze skojarzenia gdy słyszymy Boho? Wolność i swoboda w zestawianiu wzorów, fasonów i kolorów, niebanalne połączenia z pozoru niepasujących do siebie elementów. Pełna dowolność w czerpaniu z innych stylów: cygańskiego, vintage, folk, hippi, etno, orientalne wzory, delikatne tkaniny, duża ilość dodatków. Z tym właśnie utożsamiamy ten trend. Na osobiście najbardziej podoba się ta swoboda w zestawieniach, ograniczona tylko przez naszą wyobraźnię. 

Styl Boho jest dość świeżym odkryciem. Styliści wprowadzili go do „modowego życia” w 2004 roku. Nazwa wywodzi się od francuskiego słowa Boheme, które oznacza cyganerię. Styl ma wiele fanek wśród znanych aktorek, modelek, piosenkarek i celebrytek. Najbardziej znane to: Kate Moss, Cameron Diaz, siostry Olse, Nicole Richie i Sienna Miller i wiele innych. 

Nasza sukienka pochodzi z River Island i musimy przyznać, że „przeleżała swoje” w szafie. Nie od razu miałyśmy na nią pomysł. Asymetryczny, „falbaniasty” (nie wiemy, jak to określić) krój sukienki i jej wzór trochę nas odstraszał. Jednak w tym sezonie jest jednym z naszych hitów i bardzo często po nią sięgamy. Czasem warto poczekać z decyzją o pozbyciu się jakiegoś ubrania. Sukienka na żywo prezentuje się jeszcze ładniej. Ciekawym uzupełnieniem całego zestawu jest krótka kurtka z dżinsu, a niedbale podciągnięte rękawy dodają luzu stylizacji. Naszą letnią propozycje uzupełnia torebka „worek” z frędzlami i cieliste szpilki. Połączyłyśmy elementy z różnych stylów, pozorne do siebie niepasujące. Całość wygląda spójnie i oryginalnie. 

Jak Wam się podoba nasza „nowo- stara” sukienka?

Pozdrawiamy
D i P



































środa, 1 lipca 2015

KULISY- CZERWIEC


To już trzeci wpis z serii kulisy blogowania. Tym razem wzbogaciłyśmy go o zdjęcia z instagrama i nasze prywatne zdjęcia z minionego miesiąca. Mamy nadzieje, że ta mała zmiana Wam się spodoba.

Zanim jednak zdjęcia małe podsumowanie minionych 30 dni. W tym okresie opublikowałyśmy 13 postów. Większość z nich to wpisy modowe, pojawiła się jedna recenzja książki. Nowością był wpis poświęcony kosmetykom, który sadząc po ilość Waszych wejść i komentarzy, zyskał aprobatę. Cieszymy się bardzo i obiecujemy, że będzie więcej.

Jak pewnie zauważyłyście zmniejszyła się ilość publikowanych przez nas postów. Mamy teraz dość intensywny okres i troszeczkę brakuje nam czasu. Chcemy, aby wszystko było na przemyślane i dopracowane. Trzy nowości na lejdisdi.blogspot.com wciągu tygodnia to nasza propozycja na nadchodzący miesiąc.

Dziękujemy za wszystkie Wasze komentarze i opinia i czekamy na więcej. Zapraszamy na naszą fotorelację.

P.S. Bardzo chciałybyśmy podziękować Karolince za jej nieocenioną pomoc. 



stylizacje minionego miesiąca ( a raczej ich dolna część) 


stylizacje cd.


poczekaj zrobię "dziubek"  czyli nasz kosmetyczny debiut 


nasza książkowa propozycja 


siłownia- miłość Dominiki


śniadanko na tarasie/ pierwsze sushi


"posłuszny" Oskar :)


nasz piękny krajobraz/sezon  "jeziorowy" oficjalnie rozpoczęty



"wycieczkowo"/ piękny Turtul/ "opalanko" 


"ssmażing leżing plażing"/ jabłkowa Warka/ wyszczerzony "nurek" w krzywej masce 



dzień dziecka/ kochamy buty/ kolejne zdjęcie stóp




nasza neonowa propozycja




 trzeba sobie radzić



nudziło nam się- kochamy gry planszowe

Pozdrawiamy P i D


niedziela, 28 czerwca 2015

SPORTOWE KOTURNY


Dałyśmy Wam ostatnio odpocząć trochę od naszych modowych propozycji. Dominika musiała skupić się na obronie. Miała mnóstwo nauki stąd jej chwilowa nieobecność na blogu. Wszystko zaliczone i oficjalnie ma już wakacje, także wracamy z naszymi stylizacjami.

W dzisiejszym looku główną role odgrywa butelkowo-zielona sukienka (nasz ostatnia zdobycz). Zestawiłyśmy ją ze znaną Wam już skóropodobną kamizelką. Jeśli chodzi o buty to tym razem postawiłyśmy na sportowe obuwie na koturnie (mega wygodne). Małą czarną torebkę na pasku przewiązałyśmy w pasie co dodaje „luzu” całej stylizacji.  
Co myślicie o butach sportowych na koturnie? Czytają fora modowe na ten temat łatwo zauważyć, że zdania są bardzo podzielone. Pojawia się wiele komentarzy w stylu: bazar, tandeta, obuwie dla plastików, kicz, okropieństwo itp. To obuwie ma jednak wiele zwolenniczek. Dziewczyny chwalą je za wygodę. Piszą, że można w nich nawet biegać, nie czuje się wysokości i na nodze wyglądają super.

Pierwsza na pomysł ukrycia koturny w sportowym obuwiu wpadła Isabel Marant. Jak autorka pierwszych Sneakersy wpadła na tak niekonwencjonalny pomysł? Otóż wszystko zaczęło się od kompleksu. Projektantka jako nastolatka z powodu niskiego wzrostu, wkładała do środka sportowego obuwia wycięty korek   W późniejszych latach powyższy pomysł zainspirował ją do stworzenia tych unikalnych butów. Pomysł Marant ma wielu naśladowców zarówno wśród projektantów jak i komercyjnych sieciówek. 

Pozdrawiamy
D i P










czwartek, 25 czerwca 2015

KOSMETYCZNY DEBIUT


Dziś trochę inaczej niż zwykle. Po raz pierwszy na naszym blogu post na temat kosmetyków. Jesteśmy raczej laikami w tym temacie. Nie będziemy się wymądrzać i bombardować Was nowinkami kosmetycznymi. Pozostawmy to ekspertom. Wpadłyśmy na pomysł by pokazać zawartość naszych kosmetyczek. Zaczniemy od Pauliny. 



Liczba produktów, które używam jest dość okrojona. Najważniejsze i niezastąpione tworzą dwunastoelementową mini kolekcję. Dziś opowiem trochę o kilku z nich. Na początek makijaż. Codzienny wykonuję w pięć minut. Wiem, wiem, słabo. Potrzebne mi do tego są: podkład, puder w kamieniu, kredka do brwi, tusz i (od niedawna) bronzer do policzków. 



Mój podkład to MAXFACTOR ANGELESS ELIXIA GOLDEN 75. Jest to moje pierwsze opakowanie. Zalety: doskonale kryje, łatwo się rozprowadza, jest lekki, nie obciąża, wygląda naturalnie, pięknie pachnie. Wady: mało wydajny, bardzoooooo szybko się kończy. (Właśnie przeczytałam, że przeznaczony jest dla osób po trzydziestym roku życia. Nie wiedziałam o tym do tej pory). Jestem z niego zadowolona na 85 %. 



W stu procentach mogę Wam natomiast polecić mój osobisty hit: Puder prasowany Nearly Naked marki Revlon. Uwielbiam, uwielbiam!! Za co? Za idealne komponowanie się z kolorem mojej skóry, za matowe wykończenie mojego makijażu, za super wydajność i długie utrzymywanie się na twarz. 


Paletka Revlon Hightlighting to mój najnowszy nabytek. Już teraz mogę powiedzieć, że nie będzie to moje ostatnie opakowanie. Idealnie i subtelnie odkreśla kości policzkowe. Bardzo wydajna, długo się utrzymuje. Opakowanie zawiera pięć odcieni, które można łączyć lub stosować osobno. 


Ołówek do brwi marki Rimmel lubię za łatwą aplikację i długie utrzymywanie się. W zestawie dołączona jest szczoteczka, która doskonale rozprowadza kredkę po linii brwi. 


Tusz, który obecnie używam jest marki Bebeauty. Skuszona niską ceną zakupiłam go w Biedronce. Niestety w tym przypadku niska cena nie idzie w parze z jakością. Tragedii nie ma, ale nie polecam. Mam wieczny problem z tuszem do rzęs. Jeszcze nie znalazłam idealnego. Mam krótkie i rzadkie rzęsy. Czy drogi, czy tani tusz - zawsze jest coś nie tak. Dziewczyny, może mi coś polecicie? 

Na tym kończy się mój mini zestaw do makijażu. Sporadycznie sięgam po pomadki i błyszczyki. Wole bezbarwną pomadkę ochronną. 

Kolejnym mega odkryciem jest Bielenda CC Color Control. Skóra moich nóg pozostawia wiele do życzenia. Jest bardzo sucha, ma liczne przebarwienia i niedoskonałości. Sezon na szorty był zawsze dla mnie stresujący. Po zimie do pierwszego (porządnego) opalania skóra moich nóg wygląda okropnie. Rok temu znalazłam rozwiązanie moich problemów. Krem (balsam) korygujący marki Bielenda doskonale wyrównuje koloryt, tuszuje wszystko co należy, nawilża i do tego pięknie pachnie. Połączenie korektora i balsamu? Jak dla mnie bomba. Zapomniałabym - w przeciwieństwie do innych kosmetyków tego typu nie brudzi ubrań i równomiernie się rozprowadza, nie ma żadnych smug. Super wydajny (mam to samo opakowanie od zeszłego lata). 



Jeśli chodzi o włosy to od dłuższego czasu używam olejku L`Oreal, Elseve, Eliksir odżywczy. Mam wrażenie, że ta buteleczka nie ma dna. Nie pamiętam, kiedy ją kupiłam, a nie zużyłam nawet połowy. Stosuje go po każdym umyciu głowy. Są trzy możliwości aplikacji: na mokre włosy, aby ułatwić rozczesanie, na suche włosy, aby je wygładzić i jako wykończenie fryzury. Nie ma ogromnego wpływu na kondycje włosa. Dodaje blasku i wygładza, to jego zalety. Ja osobiście jestem zadowolona. 


Na koniec zostawiłam perfumy. Wiele kobiet „kolekcjonuje” perfumy, często zmienia zapachy. Ja od paru lat jestem wierna jednemu zapachowi i w najbliższym czasie nie planuje zmian. CALVIN KLEIN In2U urzekł mnie pięknym, lekko słodkim, świeżym zapachem. Bardzo lubię „słodkie” zapachy. Wszelkie mocne i ciężkie zapachy nie dla mnie. Jakie są Wasze ulubione perfumy?



Jak na pierwszy post kosmetyczny wystarczy. Nie pokazałam tu nic szczególnego. Mam nadzieje, że nie rozczarowała Was moja kosmetyczka. Niedługo na blogu kosmetyczny must have Dominiki. 



Pozdrawiamy P i D